Od 1895 roku Biennale w Wenecji wyznacza standardy w sztuce współczesnej. 61. edycja (09.05-22.11.2026, previews: 06-08.05.2026) to wyjątkowe wydarzenie, bo zrealizowane pośmiertnie według wizji Koyo Kouoh (1967-2025), kuratorki, która nie dożyła otwarcia swojej wystawy.
Dlaczego ta edycja jest inna?
Tytuł “In Minor Keys” nie jest przypadkowy. To metafora mollowych tonacji w muzyce, skupienie na intymności zamiast spektaklu. Kouoh chciała, żebyśmy oglądali uważniej, wolniej. Nie chodzi o efekty, tylko o subtelność i rzeczy, które łatwo przeoczyć.
Wystawa rozciąga się przez Giardini, Arsenale, Forte Marghera oraz wybrane lokacje w mieście. Skala pozostaje imponująca, mimo że samo hasło kuratorskie sugeruje wyciszenie. To napięcie między formą a treścią będzie kluczowe dla odbioru całości.

W kolejnych częściach artykułu przyjrzymy się, kto wystawi swoje prace i co dokładnie kryje się za mollową filozofią tej edycji.
Wizja Koyo Kouoh i najważniejsze akcenty
Koyo Kouoh zebrała około 110-111 uczestników z pięciu kontynentów, szukając tego, co sama nazywa “rezonansami, powinowactwami i konwergencjami”. Wśród nazwisk znajdziesz Laurie Anderson, Kadera Attię, Wangechi Mutu czy Walida Raada. To nie jest przypadkowy zestaw, kuratorka postawiła na głosy, które się wzajemnie wzmacniają, choć mówią z różnych miejsc.
Motywy

Koncept dzieli się na kilka głównych osi:
- Shrines (sanktuaria) – przestrzenie pamięci, m.in. o Issie Sambie i Beverly Buchanan
- Processions – subwersywny, karnawałowy ruch ulicami
- Schools – instytucje prowadzone przez samych artystów
- Rest – oazy, ogrody kreolskie, miejsca na kontemplację
Scenografię zaprojektowało studio Wolff Architects z Kapsztadu. Użyli indygo jako kolorystycznych progów, które mają zmieniać percepcję. Instalacje będą multisensoryczne, z inspiracjami literackimi: “Beloved” Toni Morrison i “Sto lat samotności” Márqueza.
Skala, debiuty i projekty specjalne
Liczymy około 100 pawilonów narodowych (99 krajów), 31 wydarzeń towarzyszących. Debiutują: Gwinea, Gwinea Równikowa, Nauru, Katar, Sierra Leone, Somalia, Wietnam. Salwador dostał własny pawilon. W Forte Marghera pokażą się Temitayo Ogunbiyi, Uriel Orlow i Fabrice Aragno, a Gala Porras‑Kim wystawi z V&A w Applied Arts Pavilion (poza konkursem).
Tegoroczna formuła nagród się zmieniła. Po rezygnacji jury nie będzie tradycyjnych Złotych ani Srebrnych Lwów za całokształt. Zamiast tego, 22.11.2026 przyznano “Visitors’ Lions” wybrane przez zwiedzających.
Jak zwiedzać?

Biennale Arte 2026 trwa od 9 maja do 22 listopada 2026. Jeśli należysz do szczęśliwców z wczesnym dostępem, previews odbywają się 6-8 maja. Poniedziałki są zazwyczaj wolne, choć czasem organizatorzy ogłaszają wyjątki, więc warto sprawdzić oficjalny kalendarz przed wyjazdem.
Godziny i bilety
Godziny otwarcia zmieniają się w zależności od sezonu:
| Okres | Godziny otwarcia | Ostatnie wejście |
|---|---|---|
| V-IX | 11:00-19:00 | 18:45 |
| X-XI | 10:00-18:00 | 17:45 |
Jeden bilet daje dostęp do głównych lokalizacji, czyli Giardini i Arsenale. To wygodne rozwiązanie, bo większość czasu spędzisz właśnie tam.

Mapa miejsc i rytm zwiedzania
Masz do obejrzenia trzy główne strefy: Giardini (odnowiony Central Pavilion, 29 pawilonów), Arsenale (25 pawilonów w historycznych halach) i Forte Marghera na stałym lądzie, plus 46 lokalizacji rozsianych po całym mieście.
Realistycznie? Zaplanuj co najmniej jeden pełny dzień na Giardini i kolejny na Arsenale. Zaczynaj rano, weź wygodne buty i wodę. Instalacje multisensoryczne, które są mocno obecne w tej edycji, działają lepiej, kiedy pozwolisz sobie na wolniejsze tempo i chwilę kontemplacji. Do Forte Marghera dotrzesz transportem publicznym z Wenecji, ale na spokojnie.

Echo mollowych tonacji
Brzmi to jak dysonans, ale właśnie o to chodzi. Edycja “In Minor Keys” przypomina, że sztuka nie musi być głośna, żeby coś znaczyć. Te cichsze tony, nieoczywiste narracje i pomijane historie tworzą razem obraz współczesności, który jest bardziej prawdziwy niż wiele manifestów.

Może to właśnie teraz, kiedy świat krzyczy coraz głośniej, weneckie Biennale 2026 zaproponuje coś innego. Zamknięcie w mollowej tonacji, które wcale nie jest zakończeniem, tylko zaproszeniem do słuchania uważniej. Bo czasem trzeba przyciszyć, żeby naprawdę coś usłyszeć.






